Trudny czas: ząbkowanie u niemowląt

Hanula

Mam trójkę dzieci. Każde ma inny temperament i próg bólu. U każdego w innym czasie odkryliśmy pierwszego ząbka. I o ile u Lenki ząbkowania czas minął niezauważalnie, to już Maciusiowi i Hani wyrzynające się ząbki bardzo dokuczały. Szukałam wielu sposobów by ulżyć moim maluszkom, podpytywałam inne mamy, konsultowałam temat z pediatrą i tym sposobem osiągnęłam sukces o którym Wam dzisiaj napiszę.

W jakim wieku możesz się spodziewać pierwszych ząbków u dziecka?

Na to pytanie odpowiedź zna tylko matka natura. Babcia opowiadała mi, że podczas jednego z jej porodów koleżanka z sali urodziła dziecko z ząbkiem! Syn sąsiadki pierwsze zęby miał po ukończeniu drugiego miesiąca życia. U nas Lena – 4 miesiące, Maciej prawie 6, a Hanna w Walentynki kończy 7 miesięcy i wciąż jest szczerbata, choć ząbki już widać, więc czekamy z niecierpliwością 🙂 Znam też maluszki, które szczerbolkami pozostawały aż do pierwszych urodzin. Jeśli jesteś mamą koniecznie pochwal się w komentarzu, kiedy Ty wypatrzyłaś pierwszy ząbek. Zakładam, że była to dolna jedynka 😉 A może się mylę?

Po czym poznasz, że dziecko ząbkuje?

Życzę Ci droga mamo, abyś odkryła ten pierwszy ząbek przypadkiem podczas szczerego uśmiechu albo stuknęła o niego łyżeczką podczas karmienia. Tak właśnie było w przypadku Lenki. Jadła pierwsze jabłko i nagle stuk! Patrzymy, a tu ząbek. Zupełnie bezobjawowo się przebił, a do wiwatu dały nam dopiero wyrzynające się trójki. Z Maćkiem od startu było ciężko. On jak to facet ząbkowanie przechodził bardzo boleśnie i to przy nim szukałam i testowałam sposobów tak wiele, że mogłabym książkę o tym napisać. Hanka zapowiada się podobnie.

Z pewnością zauważysz, że w czasie ząbkowania Twoje dziecko jest rozdrażnione, płaczliwe, ma mniejszy apetyt, namiętnie wkłada do buzi rączki, kocyk, zabawki, wszystko co znajdzie w zasięgu ręki. Towarzyszyć Wam w tym czasie będą śliniaki albo częste zmiany ubrań, bo ząbkujący maluch obficie się ślini. Gdy zajrzysz mu do jamy ustnej to zobaczysz rozpulchnione, zaczerwienione dziąsła, być może widoczne już nawet będą pęcherzyki lub takie białe kreseczki.

Jak pomóc maluszkowi przetrwać ząbkowania czas?

Musisz się zaopatrzyć w cierpliwość, nastawić na nieprzespane noce i być blisko. To czas, gdy pomoże chusta lub nosidło, dużo tulenia i bycie razem. Twoja miłość da dziecku największą ulgę i wsparcie. Pozwól mu więc w tym czasie na spanie na rękach albo przy piersi, niech czuje, że jesteś obok i bardzo go kochasz.

Pomogą też masaże, zimne gryzaki, śliniak, krem, pieluszka i krem. Przecieraj ściereczką nadmiar śliny i narażone lub podrażnione od niej miejsca smaruj kremem. Na palca zakładaj delikatny masażer (kupisz w aptece) i masuj nim maluszkowi swędzące dziąsła. Twoje dziecko może takie masaże wykonywać sobie samo, jeśli dostarczysz mu niezbędnych akcesoriów. Polecam Ci w tym celu wodne gryzaki, które trzymasz w lodówce (nie w zamrażarce!) i często dezynfekujesz. Takie chłodne okłady z pewnością pomogą dziecku doznać uczucia ulgi.

Instynktownie maluch będzie też chciał więcej ssać. I tu bez względu na to, czy karmisz piersią, czy nie, zapewnij mu coś do ssania. Do wyboru: pierś, butelka, smoczek. Nawet, jeśli jesteś przeciwniczką smoczka to w tym trudnym okresie może okazać się zbawienny.

Kiedy po pomoc do farmaceuty?

Jeśli pierwsze moje pomysły zawiodą udaj się do apteki. Tam znajdziesz mnóstwo preparatów łagodzących objawy ząbkowania. Niektórych sześć lat temu, gdy moja Lenka była mała nie było. Inne nie przeszły moich testów, dlatego u nas w tym temacie wieje nudą 😉 Wszystko dlatego, że już przy pierwszym dziecku pediatra polecił nam żel łagodzący wyrzynanie się zębów i czopki Viburcol.

Czopki Viburcol mają jeszcze szersze zastosowanie. Można je stosować w stanach niepokoju u niemowląt i mniejszych dzieci, zarówno tych przebiegających z gorączką jak i bez gorączki, a o te w życiu maluchów nie trudno. Jeśli jesteś mamą to z pewnością towarzyszyłaś lub będziesz towarzyszyć swojemu dziecku podczas choć jednego z momentów, w których Viburcol jest nieoceniony. Myślę tu o:

  • bólu brzuszka,
  • wzdęciach,
  • zaparciach,
  • ząbkowaniu,
  • różnego rodzaju infekcjach,
  • problemów ze snem (o tym kolejny artykuł),
  • szczepień,
  • stresujących sytuacji, np. podczas pobytu w szpitalu (oczywiście po konsultacji z lekarzem).

Składniki:

Pokrzyk wilcza jagoda (Atropabella-donna), Rumianek (Matricariarecutita), Babka zwyczajna (Plantago major) , Sasanka łąkowa (Pulsatillapratensis)

Fakt, że stosujesz je doodbytniczo sprawia, że omijają żołądek. Czopki te mają delikatne działanie wyciszające i uspokajające. Postać czopków sprawia, że szybciej się wchłaniają, więc i działanie zauważycie błyskawicznie. A do tego jest bezpieczny. W opakowaniu znajdziecie ich 6 lub 12 sztuk w cenie ok.15-25zł. Jeśli forma czopków Wam nie odpowiada to producent oferuje ten lek również w postaci kropli doustnych.

 

W przypadku kropli w składzie znajdziesz:

Pokrzyk wilcza jagoda (Atropabella-donna), Rumianek (Matricariarecutita), Babka zwyczajna (Plantago major), Sasanka łąkowa (Pulsatillapratensis), Psianka słodkogórz (Solanumdulcamara)

Viburcol Compositium, jak i Viburcol Plus zawierają tylko naturalne składniki, bez konserwantów oraz środków barwiących.

Pewnie i Ciebie nie raz bolał ząb i wiesz, jaki to paskudny rodzaj bólu. Jeśli mam więc wybierać, czy chcę by mój maluch przeżył ząbkowanie z bólem czy bezboleśnie to oczywiście wybieram drugą opcję. No i nie ukrywam, że lubię się wyspać, a Hania której nic nie boli to anioł nie dziecko i noce przesypia cudnie.

Kiedy udać się do lekarza?

Okres ząbkowania to często również podwyższona temperatura u malucha. Nigdy jej nie lekceważ, ponieważ może się okazać, że przyczyna gorączki jest inna niż wyczekiwane zęby. Tak było w przypadku naszej Hani. Stan podgorączkowy, brak apetytu, rączki w buzi, duże rozdrażnienie i płacz nie były oznakami ząbkowania a zapalenia gardła, choć na moje oko to gardło wcale nie wyglądało zaróżowione. Intuicja wysłała nas wówczas do pediatry i to był strzał w dziesiątkę, więc miej rękę na pulsie i jak tylko coś Cię zaniepokoi leć to skonsultować z lekarzem.

Idź tam i wtedy, gdy wszystkie wyżej wymienione sposoby zawiodą. Z pewnością poleci Wam jakiś lek przeciwbólowy, który ja osobiście traktuję zawsze jako ostateczność i nigdy nie podaję go na własną rękę.

Na koniec jeszcze kilka słów o nastawieniu. Twój nastrój jest szalenie istotny i może bardzo pomóc maluszkowi przetrwać ten trudny dla niego czas. Nastaw się na kilka średnio przespanych nocy, spróbuj cieszyć macierzyństwem, które nie zawsze jest kolorowe i doceniaj to wielkie szczęście, jakie trzymasz na rękach. Ostatecznie ząbkowanie nie ciągnie się w nieskończoność i zwykle przerwy między wyrzynaniem się jednych a drugich ząbków są na tyle długie, że znajdziesz czas na to by odespać, ochłonąć, zrobić make-up i uśmiechnąć się do lustra. Powodzenia!



There are 27 comments

Add yours
  1. Magda

    O, nie wiedziałam, że viburcol to też krople! Na pewno wykorzystam przy drugim dziecku, jeśli ząbkowanie będzie tak uciążliwe jak córki. Co ona się nacierpiała! Ile środków przeciwbólowych przyjęła, gorączki, biegunki, próbowałam chyba wszystkiego. Trzeba to przetrwać! Zostały nam jeszcze dwie piątki, na szczęście teraz już mówi kiedy i gdzie ją boli, to znacznie ułatwia sprawę 🙂

  2. Ela

    Jestesmy w trakcie przebijania sie górnych jedynek – pierwsze wyszły praktycznie bez objawowo, teraz jest duzo śliny i troche stękania, ale do przeżycia. Ze starszakiem tak łatwo nie mielismy, duzo płakał, duzo marudził – wspominam ten czas bardzo cieżko 😬

  3. Żyć nie umierać

    Też mam 3 dzieci – choć akurat samych synów. Każdy z nich ciut inaczej przechodził ząbkowanie. Ale u każdego stosowałam żel do smarowania dziąsełek – mniej lub bardziej każdemu z nich pomagał. Ale pomagały też obrane i umyte, przecięte na grube paski plastry marchewki schłodzone w lodówce – maluszki sobie to chwilkami ssały i miały ulgę. Pomagało także ssanie lub gryzienie skórki od boczku wędzonego. No i dokładnie to już nie pamiętam, w jakim wieku im ząbki pierwsze powychodziły, ale na pewno pomiędzy 5 a 7 m-cem. I nie musiałam nigdy im czopków dawać. Naprawdę nigdy nie stosowałam czopków u moich synów a mają 10lat, 8 lat i pawie 2 latka 🙂 Pozdrawiam 🙂

  4. Aleksandra

    U nas ząbkowanie Małą przechodziła w miarę łagodnie. Obyło się bez wysokich gorączek i innych dolegliwości. Raczej towarzyszył nam kiepski humor drażliwość.. Mam nadzieje, że druga córa też nas oszczędzi w tym temacie!

  5. Sylwia z Młoda mama pisze

    U mojej córki pierwszy ząbek pojawił się gdy miała 5,5 miesiąca. Teraz ma rok i ciągle jeszcze dokucza jej ból podczas ząbkowania. Głównie używamy żelu na dziąsła, ale jak jest jeszcze gorszy dzień to albo lek przeciwbólowy w syropie, albo właśnie te czopki. Mój partner twierdzi, że działają lepiej niż syrop

  6. Monika

    Zabiegana – mam pytanko 🙂 Kojarzę, że kiedyś wspominałaś, że masz dla Hani na ząbkowanie coś w rodzaju szczoteczki do zębów i Hania sobie to gryzie. Kupione chyba w Rossmannie. Nie mogę znaleźć tego Twojego wpisu – pamiętasz może jak to coś się nazywało i czy rzeczywiście jest z Rossmanna? U nas niestety żelowe gryzaki się nie sprawdzają, smoczek jest be, a najlepiej gryzie się mamę podczas stu karmień dziennie 🙂

  7. Monika

    Dziękuję 😘 Ruszam zatem dzisiaj do Rossmanna. Życzę Tobie i sobie i naszym dzieciaczkom łagodnego ząbkowania i spokojnych nocy 😀

  8. Klarka

    Nie wyobrażam sobie domowej apteczki bez Viburcolu. Co prawda moje najmłodsze dziecię ma już prawie 3 lata, ale w dalszym ciągu Viburcol ratuje mnie z wielu opresji.
    Biorę udział w konkursie fotograficznym Viburcolu http://www.spokojdziecka.pl/konkurs.html i zachęcam do tego wszystkie mamy. W poniedziałek 10 lipca rusza II etap konkursu.

  9. mamaAdaśka

    Ja nie mogłam go dostać n igdzie w mojej aptece więc wzięłam Dologel i teraz tylko ten żel kupuję. Wystarczyło, że Adasiowi posmarowałam dziąsełka i po chwili już nie płakał:)


Dodaj komentarz