Wzrusza, uczy, daje do myślenia..

img_4401

No i nadeszła jesień. Rozpoczęła ją seria słońca. Było do przewidzenia, że wrześniowe upały nie potrwają wiecznie i że wreszcie pojawi się szarość, plucha i deszcz. Mimo ogromnej miłości do promieni słońca, kocham też jesień. Uwielbiam kasztany, feerię barw, szelest liści pod stopami i kalosze. Lubię wciągnąć na stopy grube skarpety i z kubkiem gorącej herbaty usiąść wieczorem z dobrą książką, bo właśnie jesienią czytam chyba najwięcej. Z tej okazji postanowiłam dzielić się z Wami pozycjami wartymi przeczytania. I tak będzie właśnie dziś.

Z wielką radością wyczekiwałam książki Julii Rozumek. Jej bloga czytam chyba od początku, uwielbiam go za loki Tosi i Benka, uroczy drewniany dom, fantastyczne zdjęcia i mądrość autorki, która często potrafi jednym zdaniem ustawić mnie do pionu, sprawić, że się zatrzymam, wzruszę, zainspiruję, uśmiechnę. Czytając jej bloga wręcz czujesz jak wyrastają Ci skrzydła, jak stajesz się lepszym człowiekiem, żoną, mamą, panią domu.. Autorka pisze, że to blog o życiu i szukaniu w nim szczęścia. Myślę, że te słowa w pełni oddają to, co tam znajdziecie. Szczęście w jej domu widać w każdym kącie, widać go w radości podskakujących dzieci, w błysku w oczach..

Książka urzeka już okładką, logotyp prostotą. Mój eM. wielokrotnie złapał się na tym, że chciał ją wytrzeć, bo na okładce rozlano kawę i ta „plama” jest wypukła, błyszczy się i realnie taką rozlaną kawę udaje. W środku wybrane, wyjątkowe wpisy, a każdy z nich opatrzony komentarzem Czytelniczek. Tu należy dodać, że społeczność, jaką wokół swojego miejsca w sieci zbudowała Julka jest wyjątkowo wrażliwa, pełna ciepłych i pięknych ludzi. To dlatego zawsze czytam wpis i pojawiające się pod nim komentarze.

Sama Autorka pisze o niej:

cztery lata blogowych wpisów przeniesione na papier.
392 strony zapisków o życiu. a każdy z tych zapisków poprzedzony komentarzem czytelnika.
zupełnie zwyczajna książka o zwykłym życiu i szukaniu w nim szczęścia

Książka nie zawiera zdjęć, po nie odsyłam na bloga. Nie jest też książką na jeden wieczór. W zasadzie czytam ją odkąd kupiłam, czytam po kilka kartek, analizuję i nie mam ochoty kończyć. Polecam na długie jesienne wieczory, na prezent dla przyjaciółki, mamy, dorastającej córki. Nie zawiedzie.

Do kupienia tutaj.

img_4397

img_4401

img_4403

Za piękne zdjęcia dziękuję Rafałowi Ryzińskiemu z Fotogru. Jeśli i Was urzekły zapraszam do polubienia go na facebooku – tutaj!

A jeśli tak jak ja jesteście wielkimi fankami herbaty to koniecznie musicie przeczytać ten wpis.

img_4392



There are 4 comments

Add yours

Dodaj komentarz