Do poniedziałkowej kawy serwuję Wam nowy wpis. Na prośbę wielu z Was dziś, dla odmiany, będzie o matkowaniu synom. Jako mama dzieci obu płci mam swoje zdanie na temat wychowywania zarówno dziewczynek o czym pisałam Wa tutaj, jak i potomków rodzaju męskiego. Z góry uprzedzam, że jest to bardzo subiektywne a Ty droga mamo możesz się ze mną w wielu kwestiach nie zgodzić, ale zanim to zrobisz poznaj mój punkt widzenia.
Twoja siła jest fundamentem macierzyństwa
Zacznijmy od tego, że nie masz szansy wychować szczęśliwego człowieka, jeśli sama masz niepoukładane w głowie. Jeśli jesteś wiecznie niezadowolona, jeśli poddajesz się w przedbiegach, nie wierzysz we własne możliwości i w ogóle chodzisz po tym świecie bez celu to raczej nie będziesz wzorem do naśladowania. Tak samo będzie się działo, jeśli nie akceptujesz swojego wyglądu a nic z tym nie robisz.
Pociągają nas osobowości barwne, pewne i świadome siebie, ludzie sukcesu, z pasją i ludzie czyniący dobro. Synom szczególnie szansę ma zaimponować mama, która jest silną osobowością. Ta pełna niepokoju sprawi jedynie, że przejmą oni jej emocje. Warto więc o siebie i swój stosunek do świata powalczyć. Możesz to zrobić na wiele sposobów, wystarczy przejąć kontrolę i zacząć sterować, a nie jedynie unosić się na fali.
Nie od dziś wiadomo, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Bądź więc silnym fundamentem z którego można czerpać miłość, mądrość, siłę, poczucie bezpieczeństwa i akceptację.
Odpowiedzialność
W tym punkcie warto zwrócić uwagę na to, że odpowiedzialność za wychowanie młodego mężczyzny spada na oboje rodziców. Choćbyś się nie wiem jak starała nigdy nie zastąpisz małemu chłopcu ojca. Zatem nawet jeśli nie do końca mądrze wybrałaś swojemu dziecku tatę to dbaj o poprawne relacje o ile to możliwe. Wiem, że nie zawsze jest to proste, ale staraj się przynajmniej nie przeszkadzać, a już na pewno nie możesz robić z dziecka karty przetargowej, czy tworzyć rodziny wyłącznie dla dobra dziecka. To nie wyjdzie nikomu na dobre. Czasami lepiej się rozstać.
Dotrzymywanie obietnic
Dla małego chłopca (dziewczynki również) szalenie ważne jest dotrzymywanie obietnic. Jeśli zatem obiecałaś mu wyjście do kina w niedzielę to koniecznie dotrzymaj danego słowa. Nie rzucaj słów na wiatr, by w przyszłości i on nikogo tym nie krzywdził.
Dbaj o relacje
Te nawiązujesz już od chwili pierwszego spojrzenia na synka. Celebruj karmienie, przewijanie, przytulanie, bycie blisko. Nie czyń z tych rzeczy czynności mechanicznych. Pamiętaj, że syn tzw. „zimnej matki” nie będzie umiał w przyszłości nawiązywać zdrowych intymnych relacji z kobietami, zaś syn matki ambiwalentnej z jednej strony będzie dążył do poczucia miłości i czułości, z drugiej zaś jak tylko ją otrzyma, odejdzie. Znasz mężczyzn tego typu? To właśnie Ci, których matki kochały tylko wówczas, gdy Ci spełniali ich oczekiwania. Kochały ich momentami ogromną, wręcz histeryczną miłością, by po chwili odrzucić, karcić, gdy coś poszło nie po ich myśli.
Dbaj o to, by Wasze relacje były bezpieczne i wzmacniające. Wysyłaj jasne komunikaty, bądź spokojna i stabilna emocjonalnie.
Pamiętaj, że syna wychowujesz innej kobiecie
Czy Ci się to podoba, czy nie, on kiedyś będzie mężem i ojcem. Chcesz by przypominał Ferdka Kiepskiego, czy był wzorem, oparciem, fajnym facetem? Zakładam, że ta druga opcja jest Ci bliższa. Angażuj go zatem we wszystkie domowe czynności od najmłodszych lat. Nie zwalniaj z obowiązku sprzątania pokoju z uwagi na płeć. Nie wyręczaj też we wszystkim męża, gdyż młody mężczyzna jest doskonałym obserwatorem i chłonie jak gąbka. Nawet, jeśli nie do końca najlepiej idzie mu sprzątanie to pochwal starania, zamiast wysyłać komunikaty, że Cię rozczarował, bo po skończeniu rysowania nie posprzątał kredek. Idąc tą ścieżką masz szansę na to, że nie wychowasz egoisty, który w przyszłości będzie szukał służącej zamiast partnerki.
Bliskość
Ta w przypadku relacji matki i syna często budzi kontrowersje. Często już sam widok matki całującej syna potrafi wywołać burzę w sieci. Według mnie matka powinna przytulać syna jak najczęściej, szczególnie w pierwszych latach życia, a następnie dać mu samemu wybrać, kiedy chce ograniczyć ten kontakt. Wychodzę z założenia, że jeśli mój syn ma kiedyś nawiązać poprawne relacje z kobietą to ja muszę mu pokazać jak to się robi. Jeśli ma być kiedyś świadomym, pewnym siebie mężczyzną, a nie takim któremu żona sypialnię w różowe kwiatki urządzi, to od małego powinien być wdrażany w decydowanie o rzeczach dla niego istotnych. Niech więc sam wybierze kolor ścian w pokoju, ustawi autka na półce, a także uczy się rozmawiać i polubownie rozstrzygać spory. Staraj się go pytać, jak było w przedszkolu, niech jak najwięcej mówi, bo z tym mężczyźni mają największy problem. Ostatecznie to my, kobiety uchodzimy za te, które z wszystkiego zrobią sałatkę i awanturę, a oni częściej duszą i tłumią emocje w sobie, co nie sprzyja poprawnym relacjom i szczęśliwym związkom. Dbaj zatem o to by Twój syn potrafił właściwie wyrażać swoje emocje. Wspieraj go w tym i zachęcaj każdego dnia.
Pamiętaj: dobra mama kocha, ale ma rozum i świadomie z niego korzysta, jest też wspaniałym kompanem i obserwatorem. Bądź dobrą mamą.
Jeśli masz ochotę dopisać coś do mojej listy to zrób to niezwłocznie.
Co racja to racja!
Mam super syna i mam nadzieję, że wyrośnie na równie fajnego mężczyznę, zresztą jestem niemal pewna, że tak
Mozesz być najlepszą matką, a Twoj maz cxy partner moze być najlepszym ojcem, ale nic nie jest w stanie sprawić, by to jak wychowujemy mialo swoj oddźwięk w przyszlosci. Wystarczy, ze na swojej drodze spotka nieodpowiednie osoby i pozamiatane.. Mozemy sie syarac, możemy wpajac wartosci a i tak to wszystko moze okazac sie daremne. Moze, ale nie musi..
I tu się nie zgodzę. Oczywiście otoczenie ma spory wpływ na dziecko, ale to jeśli ma mocne fundamenty wyniesione z domu nawet jeśli zwątpi to wie, kiedy zawrócić, ma do kogo wrócić, ma wsparcie, miłość i akceptację. I to je buduje.
bardzo ładny wpis ..dodam jednak ,że tak samo syn jak i córka potrzebują obojga rodziców…zawsze….pozdrawiam serdecznie
Potwierdzam i również pozdrawiam
Bardzo przyjemny wpis, a niedługo dzień Ojca :). Kiedyś Ci mali synowie zostaną Ojcami. Mam dwóch synów I kocham Ich ponad wszystko. Widzę jak są wpatrzeni w swego Ojca :), a on robi wszystko żeby czuli się szczęśliwi.
Najważniejsza jest więź, bo jak sama napisałaś syna wychowujemy dla innej kobiety, ale warto by yn i matka zawsze mogli na siebie liczyć
Czasami, gdy z mojego syna wychodzi taka typowo męska natura, przypominam sobie, że syna wychowuję dla innej kobiety i… zwyczajnie załamuję ręce! Staram się jak umiem, a on i tak okazuje się facetem
Jak to mówią.. natury nie oszukasz
Mam wspaniałą więź z moim sześciolatkiem
Staram się postępować tak, jak napisałaś. Patrząc na niego teraz, czuję dumę 
Świetnie, że podjęłaś taki temat!
Od kilku lat patrzę na syna przez pryzmat przyszłej głowy rodziny, cieszę się, jak tylko udaje mi się zaszczepić w nim pożądane cechy, które później w życiu okażą się dla niego pomocne.
Jednak na razie wciąż należy do mnie.
Tak pozytywna i oparta na miłości przynależność. 
Bookendorfina
Mimo, że macierzyństwo jeszcze jest przede mną, podoba mi się Twoje zdrowo-rozsądkowe podejście do tematu
Wiele osób zapomina o tym, co napisałaś lub traktuje to bardzo wybiórczo.
Co prawda nie mam syna, ale to co napisałaś jest bardzo ważne. Łatwo zatracić się w ‚tu i teraz’ (a tak to chwalą!) i zapomnieć o tym, że wychowujemy dziecko, które kiedyś stanie się dorosłym, a to, co mu wpoimy będzie miało wpływ na jego życie i życie jego bliskich. To wielkie, ważne zadanie – zrobić to dobrze.
Kazdego dnia ucze sie czegos.nowego, mam nadzieje, że uda mi sie.go wychowac na.rozsadnego i madrego I oczywiscie szczesliwego czlowieka…
To właśnie wszystko przede mną bo Mój synek ma dopiero 16 miesięcy
Czytając tak wartościowe teksty żałuję, że nie mam córeczki ;-).
Zgadzam się z Tobą. Mam dwóch małych synów i zrobię wszystko żeby byli wspaniałymi chłopcami przez całe życie
Serdecznie pozdrawiam!
Mam dwóch synów w wieku 6 i 11 lat oraz córkę w wieku 3,5 roku. Jestem zdania że jak bym ich nie wychowywała muszą pamiętać że wzajemny szacunek jest najważniejszy. Oraz że kobieta i mężczyzna są równi.
swietny wpis! Opisalas wszystko genialnie! Niestety w naszych czasach brak juz wielu wartosci, ktore kazdy mlody czlowiek powinien miec, warto to zmieniac! Jestem pewna, ze Twoje dzieci wyrosna na cudownych ludzi : )
Marzy mi się synek
zgadzam się
ja od małego mam świetny kontakt z synem,teraz ma już 12 lat,przechodzi okres buntu,ma różnych kolegów w szkole,ale zawsze do mnie przychodzi porozmawiać,pożalić się,pośmiać….to procentuje na przyszłość 
Gratuluję! Wykonałaś kawał dobrej roboty to teraz zbierasz plony. Oby tak dalej!
Przeczytałam z zainteresowaniem jako matka trzech synów.
Podoba mi się Twoje podejście, zwłaszcza ten fragment o dbaniu o relację z ojcem: wiele kobiet w pewnym momencie uznaje, że wybrały niewłaściwego ojca dla swoich dzieci i idą z nim na wojnę ze szkodą dla dziecka. No i staram się być fajną, inspirującą mamą, a nie rozmemłaną i gderającą, choć przy trójce maluchów czasem to bardzo trudne…