Hity prezentowe sprawdzone przez dzieci

zabawki ikea opinie

Zabawek przy trio w naszym domu jest i przewinęło się mnóstwo. Sezon sprzyja prezentownikom, ale ja dla odmiany mam dziś dla Was zabawki, które moje trio z powodzeniem przetestowało i faktycznie poleca oraz takie na których wzrok mi się zatrzymał i przepadłam, wiem, że kupić muszę i zrobię to przy najbliższej okazji. To takie hity z których możecie brać garściami. Są wśród tych propozycji tańsze i droższe, z popularnych sieciówek i szyte ręcznie. Każda z tych zabawek jest wyjątkowo wytrzymała i każdą bez dwóch zdań rekomenduję. Sprawdźcie, co to takiego i co Wy jako mamy możecie dopisać.

Zabawki na roczek, które zostały z nami na wiele lat

Pierwszą, którą kojarzę jest gumowy skoczek. Wypatrzyliśmy go w gabinecie pediatry, zamówiliśmy na Allegro. Był zielony i od razu skradł serce Lence, która sprawna fizycznie była niebywale i jako 14-miesięczne dziecko przyprawiała nas o zawał serca wspinając się na biurko. Skoczek miał z nią wiele przygód, nie raz miał nałożoną maskę z sudocremu, a automatu pokochali go pojawiający się na świecie później Maciek i Hania. Bardzo podobny jeszcze do jutra możecie wygrać tutaj -klik!

Lenka, grudzień 2011

Zabawki z popularnej sieciówki

Nie bez powodu są najczęściej pojawiającymi się zabawkami w miejscach publicznych. Te zabawki są nie do zdarcia, mogą wielokrotnie upadać, nawet ze schodów i kompletnie nic im się nie dzieje. Ćwiczą motorykę małą, koordynację, wymagają skupienia i są tanie. Kupicie je w sklepach sieci IKEA.

Śmiało mogę do nich dorzucić drewnianą kolejkę do której mamy już milion zakrętów i która co roku jest ustawiana pod choinką. Wybitnie kojarzy mi się więc ze Świętami, ale dzieciaki lubią się nią bawić i w ciągu roku. Odkąd eM. dokupił im do tego zestawu lokomotywę na baterie,zabawa nabrała jeszcze głębszego wymiaru.

Dla starszych dzieci, z założenia dziewczynek, ale przyznam, że i Maciek się tym świetnie bawi jest porcelanowy mini zestaw do parzenia herbaty lub kawy. Ile ja się tych kaw napiłam, nikt nie zliczy. Polecam mocno!

Ostatnim hitem prezentowym z sieciówki, z którego starszaki korzystają do dziś jest mała sztaluga po której można pisać kredą lub suchościeralnymi flamastrami. Można też dokupić rolkę papieru. Zabawa w szkołę nie ma końca!

Zabawki handmade

Mają swój urok, ale trochę wyższą cenę. Jednak ja na tę cenę potrafię przymknąć oko choćby po obejrzeniu spotu takiego jak ten. Zwykle wiemy, kto je wykonuje i że powstają w domowych warunkach. Jednym z takich hitów od wielu lat są piankowe baseniki. Nie miałam przy starszakach, bo kosztowały wówczas krocie, a gdy przy Hani zaczęłam się zastanawiać nad zakupem i w sumie już podsuwać pomysł na prezent oczekującej inspiracji rodzinie, okazało się, że na facebooku ogłoszony jest konkurs. I jak ja nigdy nie biorę praktycznie udziału w konkursach to tym razem impuls sprawił, że mnie poniosło. Kilka dni później okazało się, że wygrałam i pewnie bym w natłoku wiadomości pominęła ten fakt, gdyby nie moje kochane Czytelniczki. To właśnie kilka z Was doniosło mi o wynikach tego konkursu i tym sposobem basenik babyball zawitał do naszego domu. Te baseniki to rodzinny biznes. Właściciele mają swój patent na to, by w prosty sposób zdejmować materiał wierzchni do prania i ponownie w kilka sekund go naciągnąć na piankę. Piszę o tym, bo jedna z moich koleżanek ma podobny produkt innej firmy i strasznie się z tym swoim basenem po praniu musi siłować. Właścicielka BabyBall obserwując swoje wnuki zauważyła, że moda to jedno a potrzeby maluchów to drugie i choć mamy namiętnie zamawiają baseniki w kolorze szarym to ona skutecznie przekonuje, by stawiać na kolor. Sama na starcie planowałam biało-szaro-czarne piłeczki, ale dorzuciłam jeszcze kilka innych barw i Hania najczęściej sięga po te kolorowe.

Drugim naszym hitem jest cicha książeczka. Hania może ją oglądać godzinami. Zalety książeczki możecie zobaczyć na filmie:

Podziwiam Panią Renatę i jej siostrę za te cudeńka. Przyznajcie, że pomysł genialny a pracy i szycia przy tym mnóstwo. Ciche książeczki sensoryczne wykonane są z bawełny z aplikacjami filcowymi, dzięki którym dzieci poprzez zabawę rozwijają rożne umiejętności. Po więcej info zapraszam Was tutaj – klik!

Zabawki, które mamy w planach

To np. autko retro. Dla małego chłopca kupiłabym czarne z karmelowo-srebrnymi dodatkami. Hanusi zaplanowałam wdzięczną, dziewczęcą wersję w kwiaty. Autko Susibelle do odpychania być może wyląduje u nas pod choinką, bo ceny promocyjne przed gwiazdką kuszą, oj kuszą.. a ja oczyma wyobraźni widzę już naszą córeczkę na tym jeździku. Teraz tylko pora przekonać męża, że to serio jest świetny pomysł. Pomożecie? 😉

Dajcie znać, które z naszych hitów zrobiły na Was największe wrażenie i koniecznie podzielcie się ulubionymi zabawkami swoich dzieci.

 

 

 

 



There are 5 comments

Add yours

Dodaj komentarz