SENSualna sesja zdjęciowa

sesja2

Kiedy ostatni raz robiłaś sobie profesjonalne, zmysłowe zdjęcia? Wszak poza byciem mamą i żoną jesteś też kobietą? Pamiętasz o tym, czy odłożyłaś tą prawdę w kąt? Naturalne, że Twoje ciało zmieniło się po ciąży, być może zostało +5kg, może +15, cellulit czy rozstępy. Kiedy je pokochasz? Czy Twoje ciało nie zasługuje na pełną akceptację i miłość? Czy ciągle musisz je tak surowo punktować? A może musisz dożyć 60-tki, by uznać, że głupia byłaś nie robiąc sobie sensualnych zdjęć, bo teraz to już i najlepszy lekarz medycyny estetycznej nie poszaleje na tyle, byś znów miała skórę jędrną jak w wieku 20, 30, czy 40 lat. Tych lat nie cofniesz, ale w każdym wieku możesz być piękna. Dla siebie, dla własnych dzieci, dla partnera. Warto zatem kolekcjonować magiczne chwile, dbać o pamiątki i uwieczniać je na fotografiach, wywołać i wracać w te szare, deszczowe dni. Taka albumowa terapia naprawdę potrafi namalować uśmiech na najsmutniejszej twarzy. A i błysk w oczach tego jedynego, któremu wręczysz taki album bezcenny!

Kiedyś już Wam pisałam, że kobieta, która nie akceptuje siebie powinna nad tym popracować mentalnie i na siłowni, bo z marnym nastawieniem staje się toksyczna, burzy zamiast budować, głos zbyt często podnosi, płytko oddycha. Z taką żoną i mamą naprawdę ciężko wytrzymać. Lekko nie mają dzieci, mąż, teściowa, lekko nie mają sąsiedzi czy współpracownicy. Wszystko zaczyna się i kończy w głowie i jeśli tam masz dobrze poukładane to nie musisz gasić światła w sypialni, nie wciągasz brzucha, bo uśmiechasz się tak pięknie, że nikt na te kilka dodatkowych centymetrów w pasie nie zwróci uwagi. Znam wiele takich kobiet, które mimo iż daleko im do ideału osiągnęły pełnię akceptacji. Znam też kilka takich, które podchodzą do siebie na tyle krytycznie, że nigdy pełni szczęścia nie osiągną. Mają ładne włosy, ale za wielką pupę. Mają ładne oczy, ale kartoflany nos i podbródek jak u piggy. Zamiast skupiać się na atutach, nie robią nic, by je akcentować i być za nie wdzięczną, a przecież każda z nas na swój sposób jest piękna i od niej tylko zależy, czy pozwoli światu to piękno w sobie zauważyć i w nie uwierzyć. Uwierz, że każda kobieta ma sobie coś do zarzucenia, ideałów można szukać jedynie w kolorowych magazynach i ze świadomością, że nad każdym takim wiele godzin pracował sztab stylistów. Dopompował lub zmniejszył biust, wygładził cerę, wydłużył nogi, wybielił zęby, nabłyszczył i zagęścił włosy. Gdzieś kiedyś na YouTube krążył film jak oni to robią. Obrabiają fotki milimetr po milimetrze. To precyzyjna i mozolna praca. Można się było dowartościować i przerazić jednocześnie faktem do czego ten świat dąży. Sama całkiem niedawno dałam się porwać temu wirtualnemu fit światu. Obiecałam sobie kaloryfer na brzuchu i mega jędrne, wypukłe pośladki. Dałam sobie na to czas do 40-stki. Ostatecznie o ile ćwiczyć lubię i to czynię to kocham również jeść i kocham słodycze, a brzuch jak wiadomo robi się w kuchni, więc mojemu sporo do ideału. Genetycznie mam też płaskodupie za które wiele z moich koleżanek o wypukłych czterech literach dałoby się pokroić żywcem. Mam też za duży biust, wolałabym mniejszy choć wiem, że w tym momencie wiele z Was chętnie chciałoby się ze mną zamienić. Lista tego, co mogłabym poprawić, zmienić, powiększyć, zmniejszyć mogłaby rosnąć w nieskończoność i pewnie nie byłabym w tym odosobniona. Od wielu lat pracuję z kobietami, więc trochę o kompleksach wiem. Zrobiłam sobie więc listę stu atutów do której wypisania i Ciebie namawiam. Jak stracisz grunt pod nogami to wtedy włączasz pozytywną muzykę, otwierasz ją i czytasz na głos. Najlepiej działa gdy stoisz przed lustrem. Sprawdziłam, polecam!

Na warsztatach „Jestem SENSualna” w których uczestniczyłam wraz z wieloma innymi kobietami były i takie, które z powodzeniem wskakiwały w rozmiar XS, a były i te dla których XL było za ciasne. Tylko, ile znaczy rozmiar na metce w porównaniu z całą Tobą? Zastanawiałaś się kiedyś na tym? Czy przed mężem stoi metka, czy cudowna kobieta, która urodziła mu fantastyczne dzieci? Czy przed koleżanką stoi rozmiar spodni, czy uśmiechnięta, empatyczna i potrafiąca słuchać przyjaciółka? Czy przed teściową stoją fałdy na brzuchu czy kobieta, która kocha i uszczęśliwia jej syna?

Na Mazurach cudownie było patrzeć na te wszystkie kobiety, mamy, którym na nowo odrastały skrzydła. Wzruszające były to chwile i wzniosłe. Zabrałam je z Mazur ze sobą i często do nich wracam. Zdałam sobie też sprawę z cyklicznych badań, z tego jak bardzo są ważne. O tym fakcie skutecznie przypomniały mi Basia i Agnieszka z Fundacji „Tętniące Życiem”. Tak samo jak dbasz o zdrową dietę, trening, porządek w domu czy ulubiony serial – tak samo albo i z jeszcze większym namaszczeniem powinnaś się regularnie badać. Robisz to? Kochasz się wystarczająco mocno? Musisz wygospodarować czas na rzeczy ważne, bo nigdy nie wiesz, ile Ci jeszcze tego czasu pozostało. Nikt tego nie wie, a nie jest wielkim odkryciem fakt, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Z mazurskiego wyjazdu mam też czysto namacalny dowód. Mam sensualne zdjęcia. Sensualne to niekoniecznie perwersyjne czy w pełni rozbierane. Możesz je zrobić w seksownej sukience, bieliźnie, czy stroju kąpielowym. Możesz opuścić ramiączko stanika, rozpuścić włosy, spojrzeć zalotnie. W przygotowaniach do nich pomoże fryzjer czy kosmetyczka. Wiatru w skrzydła doda też klimat, jaki tworzy fotograf, więc wybierz go mądrze a będziesz zadowolona z całej akcji. Kilka zdjęć dziś Wam pokażę, kilka jest tylko do osobistego albumu. I wiem, że jak będziemy z eM. po 80-tce to nie będę żałowała, że w życiu zabrakło mi odwagi na sensualną sesję zdjęciową. Zetrę kurz z albumu i zacznę się uśmiechać. Jestem piękna. Jestem mądra. Jestem szczęśliwa. Jestem kreatywna. Jestem odważna. Jestem zabiegana. A Ty, jaka jesteś?

sesja

sesja6

sesja5

Za całe zamieszanie odpowiadają Anie.
Pierwsza Ania z http://www.okiemmamy.pl/
i druga Ania z http://www.przewijak.es/
Fotograf: Dominika z https://mommydraws.wordpress.com/
Make-up: Brygida z https://www.facebook.com/AkademiaUrodyB/?pnref=lhc
Żakiet: Vissavi http://sklep.vissavi.pl/zaki…/1651-zakiet-1651-00328852.html

Gościł nas i rozpieszczał Hotel Zalesie Mazury Active SPA:http://www.zalesiemazury.pl/



There are 7 comments

Add yours

Dodaj komentarz