Wózek na każdy teren: STOKKE Trailz [recenzja po roku razem]

stokke-trailz-poland

Przychodzę dziś do Was z recenzją wózka Stokke Trailz o który wciąż dostaję mnóstwo pytań. Już od początku pytałyście o wrażenia z jazdy, komfort, rekomendację, wady i zalety. Nie byłam gotowa opisywać go wcześniej, ponieważ cóż dałaby recenzja samej gondoli skoro wiadomo, że większość mam decyduje się zwykle na komplet wraz ze spacerówką? I jak wiarygodna byłaby opinia po miesiącu jazdy? Macie gwarancję, że jeśli cokolwiek polecam to z pełną świadomością i wcześniej dokładnie dany produkt testuję. Z wózkiem czekałam najpierw na przesiadkę do spacerówki, a tą z kolei chciałam przetestować gdzie to tylko możliwe, wszak Stokke reklamuje model Trailz jako wózek na każdy teren. Czy faktycznie tak jest? Jak sobie radzi? Czym wyróżnia, a co chciałabym w nim poprawić? Jesteście ciekawe? Zapraszam do lektury!

Zacznijmy od tego, że Stokke to marka premium. To mercedes wśród wózków, który zachwyca designem i rzuca się w oczy na ulicy. W zasadzie nie ma spaceru po Wrocławiu, by ktoś mnie nie zapytał o to, jaki to wózek lub go nie skomentował. Trzeba się zatem nastawić, że jadąc nim czujecie się trochę jak gwiazdy 🙂 Za jakością, marką, nowoczesnymi rozwiązaniami i prestiżem naturalnie idzie w komplecie cena. Logiczne, że ta według mnie mogłaby być niższa, ale mam świadomość, że jakość pamięta się o wiele dłużej. Model Trailz po zakończeniu użytkowania można drogo odsprzedać, gdyż wózki te trzymają cenę także na rynku wtórnym. Warto zatem i tę opcję rozważyć podczas zakupu. Wtedy z prostych wyliczeń dowiecie się, że użytkowanie wózka wcale nie jest tak kosztowne, jakby się wydawało. Świetne jest też proponowane przez Stokke rozwiązanie kupienia każdego elementu osobno. Dzięki temu najpierw możecie zainwestować w stelaż i gondolę, a następnie po kilku miesiącach sprzedać gondolę i dokupić spacerówkę.

Czym zachwyca Stokke Trailz?

Przede wszystkim wyglądem i jakością wykonania. Tu każdy szczegół jest tak dopieszczony, że trzeba być totalnym ignorantem, aby tego nie zauważyć. Tapicerki w ośmiu pięknych kolorach, minimalizm, komfort jazdy, intuicyjność, ilość dostępnych gadżetów i łatwość w utrzymaniu wózka w czystości to tylko część jego zalet.

Olbrzymim plusem jest również to, że w każdej chwili możecie dokupić wersję letnią lub zimową, która całkowicie odmieni Wasz wózek i sprawi, że będzie jeszcze bardziej wyjątkowy.

Funkcjonalność Stokke Trailz

Jak już wspomniałam, przetestowałam wózek na każdym terenie. Sprawdził się bardzo dobrze w galeriach handlowych, bez zarzutu pokonywał wyboje, nie straszne mu były nasze szutrowe drogi, gładko prowadził się w lesie, w górach a nawet plaża i mokry piach były mu niestraszne. Oficjalnie więc potwierdzam, że producent nie przesadził określając go jako wózek na każdy teren. Trailz pojedzie po wszystkim i zrobi to z lekkością i klasą. Pomoże mu w tym wytrzymały stelaż i duże, pompowane opony. Duży plus ode mnie również za pasy, części odblaskowe i hamulec, wszak bezpieczeństwo powinnyśmy stawiać ponad wszystkim! Stokke jest widoczny na drodze z daleka.

Stokke Trailz w praktyce

Jeśli chodzi o codzienne użytkowanie to wózek gorąco polecam. Wózek jest bardzo intuicyjny i nawet mi rozkładanie, składanie, przekładanie itp. nie sprawiły najmniejszego problemu, choć przyznam, że w tych kwestiach jestem totalnym antytalenciem. Mimo, że jest duży i według niektórych wygląda trochę jak czołg, który przejedzie po wszystkim, to odpinane koła, składana na płasko, wentylowana gondola i kształt spacerówki sprawiają, że mieszczę go w bagażniku fiesty. Muszę przy tym odpiąć dwa koła, ale te działają na klik, więc nie jest to specjalnie uciążliwe. Sprawdźcie jednak wymiary bagażnika zanim dokonacie zakupu. Wersja z gondolą zajmuje więcej miejsca. W przypadku kombi wszystko wchodzi bez problemu.

Już na starcie docenicie wielkość gondoli. Ta jest obszerna, ma piękną jasną wyściółkę i łatwo się pierze. Pamiętajcie, że każde dziecko rozwija się swoim tempem i nie każde siedzi mając cztery miesiące, a do spacerówki przesadzamy samodzielnie siedzące dziecko. W tej gondoli zmieścicie nawet 8-miesięcznego malucha i nie będzie upchnięty jak większość spotykanych na spacerach (widoczne zwłaszcza zimą).

Fenomenalny jest również kosz na zakupy. Woziłam nim m.in. dwadzieścia sadzonek wrzosów po wyboistej drodze i żadnej nie uszkodziłam. Transportowałam do domu rowerek biegowy Maćka, gdy mu się znudziła jazda podczas wspólnego spaceru. Jeśli jesteś mamą dwójki lub większej ilości dzieci to na bank wiesz, że każdy spacer z nimi to milion rzeczy do zabrania, których torba do wózka nie pomieści. Wyjście na zakupy, czy pocztę również jest przyjemniejsze, gdy wiesz, że wózek dowiezie wszystko. W koszu znajdziesz także trzy praktyczne otwory przez które bez problemu wysypiesz ewentualny piasek, liście, wodę itp. W wózkach innych prestiżowych marek, którymi jeżdżą nasi sąsiedzi tego nie widziałam, a przyznam, że znacznie ułatwia życie.

Bardzo wygodne jest przekładanie spacerówki przodem lub tyłem do kierunku jazdy. To pomaga zwłaszcza w czasie letnich spacerów, kiedy słońce nie współpracuje i razi malucha w oczy. Wystarczy złapać z boku, podnieść, zrobić klik i gotowe! Spacerówka jest na tyle lekka, że nawet z roczną Hanką w wózku bez problemu wykonuję ten manewr.

Mojego męża zachwyca natomiast fakt, że to idealny wózek dla osób wysokich. Nie ma bardziej komicznego widoku, jak wysoki mężczyzna z wózkiem wyglądającym jak dla lalek. Serio, niektóre wózki kompletnie nie współgrają z mężczyznami, więc nie ma się co dziwić, że to głównie mamusie można spotkać pchające pociechy na spacerach. Przy modelu Trailz nawet najwyższy facet wygląda dostojnie, nie garbi się, ma rączkę na odpowiedniej wysokości i to wygląda fenomenalnie. Niski wózek z na maksa wyciągniętą do góry rączką estetyczny nie jest i traci na urodzie. Tu zakres jest na tyle elastyczny, że i mamusie i tatusiowie będą zadowoleni. Pchanie w wersji komfort to nie tylko wygoda, zdrowie kręgosłupa, ale i radość dla oka!

Każdego dnia robię nim od kilku do kilkunastu kilometrów dziennie po naszych polach, lasach, bezdrożach i tylko dwa razy pompowałam opony. Dla kontrastu moja koleżanka musi to robić co 3-4 tygodnie, choć pokonuje mniejsze dystanse. Nigdy też nie złapałam gumy, a mieszkamy przy budowach, więc szkła, gwoździ i innych materiałów budowlanych na drogach jest mnóstwo.

Nasz kolor – Black Melange – idealnie sprawdził się przez cały rok użytkowania, zawsze współgrał z paletą barw jaką nosi Hania i mama i dobrze wyglądał na zdjęciach 😉

Co Stokke powinno według mnie poprawić?

Z pewnością piankową rączkę. Ta, choć wykonana z najwyższej jakości materiałów po roku użytkowania wciąż wygląda bez zarzutu, ale według mnie lepiej wyglądałaby w wersji skórzanej. Wiem jednak, że firma wypuściła już wersję Nordic Green Exclusive Edition, która ma piękną, karmelową rączkę. Kwestie dezynfekcji można załatwić używając odpowiedniego preparatu w sprayu, a pianka sprawia, że rączka nie nagrzewa się w upały, co w sumie działa na plus, ale i tak widziałabym tu skórzaną.

Na forum czytałam też sporo o rysach na stelażu. Ten jak większości wózków, jest aluminiowy, a nie od dziś wiadomo, że aluminiowe rzeczy dość łatwo się rysują. Sama po rocznym użytkowaniu mam na nim jednak tylko delikatną jedną rysę, która powstała po wjechaniu wózkiem w latarnię. Uprzedzając komentarze dodaję, że wózek pchał wtedy syn, a Hanka była u mnie na rękach 🙂

Jeśli tak jak ja korzystacie z uchwytu na bidon to należy o tym pamiętać wjeżdżając do pomieszczeń. Uchwyt jest mocowany na zewnątrz i w wąskich drzwiach sklepowych muszę zwolnić by go nie urwać ani nie przerysować.

Do osiągnięcia ideału proponuję jeszcze możliwość składania siedziska spacerowego i większe uszy do przenoszenia gondoli. Na tym moja lista uwag się kończy.

Informacja o produkcie ze strony producenta:

  • Waga stelaża w kg/lbs: 9.8/21.7
  • Waga siedziska w kg/lbs: 3.8/8.4
  • Wymiary stelaża z siedziskiem (długość x wysokość x szerokość) w cm/in: 95.5x127x62/37.6x50x24.5
  • Wymiary złożonego stelaża z siedziskiem (długość x wysokość x szerokość) w cm/in: 95x50x63
  • Waga gondoli w kg/lbs: 4.8/10.6
  • Wymiary stelaża z gondolą (długość x wysokość x szerokość) w cm/in: 102.5x129x62
  • Wymiary złożonego stelaża z gondolą (długość x wysokość x szerokość) w cm/in: 104.5x60x62
  • Siedzisko przeznaczone dla dzieci o wadze, w kg/lbs: 15/33lb
  • Gondola przeznaczona dla dzieci o wadze, w kg/lbs: 0-9/0-20
  • Maksymale obciążenie torby na zakupy:: 10/23
  • Materiały: Podwozie: Aluminium i plastik. Tapicerka wykonana jest z poliestru i poliuretanu, transparentna folia przeciwdeszczowa z PVC wolnego od ftalanów. Mosikitera wykonana jest z siatki poliestrowej, a kosz na zakupy z PVC i włókien poliestrowych.

Mnóstwo zdjęć znajdziecie w galeriach na naszym instagramie i fanpage’u.

Dajcie znać, czy i na Was wózek robi wrażenie? Wiem, że część z Was zdecydowała się na ten sam model, niektóre w innych kolorach, więc pochwalcie się swoimi furami w komentarzach i koniecznie dopiszcie, czy czegoś nie pominęłam. W razie pytań pozostaję do Waszej dyspozycji.

Hania w gondoli STOKKE Trailz

Niedziela w parku z synkiem Maciolinkiem i Hanią w STOKKE Trailz

Stokke Trailz na plaży

Stokke Trailz w górach

Informacja dla lokalsów 😉 We Wrocławiu najlepsze ceny na STOKKE ma sklep 3kiwi. W zasadzie nigdzie on-line niższych nie znalazłam.

A na koniec nasza bajkowa sesja we Wrocławskim Ogrodzie Botanicznym. której autorką jest Monika Słodownik z EuforyaFoto Gorąco polecam sesję u Moni! Dziewczyna ma oko, jej zdjęcia są barwne, bajeczne wręcz a sesja w towarzystwie Moniki to czysta przyjemność.

Stokke Trailz w Ogrodzie Botanicznym, Wrocław

Wianki z H&M, balerinki Aldo, spódnica second hand, bluzka mamy stąd – do 15.07.2017r. na hasło „ZABIEGANAMAMA” otrzymacie 10% zniżki na całą skrzydlatą kolekcję. Polecam!

 

 



There are 22 comments

Add yours
  1. Mama z wyboru

    Miałam przyjemność kilka razy prowadzić ten wózek i zgadzam się – jest świetny. Jako zagorzała miłośniczka wielokilometrowych spacerów z wózkiem w przeróżnym terenie, bardzo cenię sobie jakość wózka- jego stabilność, wykonanie i amortyzację. Mnie musi się go łatwo prowadzić, a maluszkowi musi być komfortowo i wygodnie- zarówno siedzieć jak i leżeć. Stokee jest świetnym wózkiem, który u mnie sprawdziłby się na pewno również. Jesienią, przy zakupie wózka dla trzeciego maleństwa, z przyjemnością wzięłabym go pod uwagę.

  2. Justyba

    Użytkuje od prawie roku i jestem zawiedziona. Wózek tej klasy o za te cenę powinien lekko sie prowadzić a tak nie jest. Wystarczy spróbować nim zjechać z wyższego krawężnika- koła chowają sie do środka. Drugi raz bym go nie kupiła.

    • Elwira

      Justyna a blokujesz koła na wertepach i krawężnikach? Skrętne koła są idealne na zakrętach w galeriach itp. Natomiast po nierównościach, piasku i wertepach powinno się je blokować i wówczas nic Ci się nie chowa 🙂

  3. Iwona Siekierska

    Wózek wyglada ślicznie, chociaż, jak stoisz obok to blyszczysz Ty, a Nie on ma zdjęciach. Co do zalet – pompowane koła są chyba niezbędnych elementem wózka, który Ma się sprawdzić w każdym terenie. Podoba mi się także fakt, że kest tak płasko składany, bo ma duże znaczenie podczas jego przewożenia autem. A największa zaletą jest chyba dostosowanie do wyższych osób. Ja
    Miałam spacerówkę chicco i bardzo się męczyłam, bo jestem wysoka.

  4. Dyrdymała

    Do zakupu wózka jeszcze mi daleko (z może wcale nie :)?), aczkolwiek to, co mogę powiedzieć, to rzeczywiście – ten model prezentuje się rewelacyjnie. Sprawa odsprzedaży z pewnością jest godna rozważenia – mam koleżankę, która robiła tak z większością rzeczy, które kupiła dzieciakom.

  5. Mama z różową torebką

    Korcił mnie długi czas, ale jednak zdecydowaliśmy się na tańszą opcję, a potem żałowałam zwłaszcza w wersji spacerowej :/

  6. Tośka

    Mała jaki ma piękny wianuszek na tych ostatnich zdjęciach 🙂 Ja po niespelna roku spedzonym w towarzystwie barletty z adamexu stwierdzam, ze to swietnej jakosci wozek i az zal mi go zostawiac 🙂


Dodaj komentarz