O czym marzyłam będąc małą dziewczynką?

w1

Jako mała dziewczynka marzyłam o wózku dla lalek. Miał być miniaturką tych, które oglądałam na ulicach: kanciasty, retro, na metalowym stelażu, skórzanych paskach i kołach ze szprychami. Pewnie i dlatego w takiej wersji wózka wychowała się moja pierwsza dwójka dzieci. Z resztą ten stary 30-letni wózek mamy do dziś, więc i Hanka się w nim buja, bo częściej spełnia już rolę kołyski.

Jako mama małej dziewczynki czekałam na ten moment, gdy Lenka zapragnie lali i wózka. Lalek miała kilka, a i wózków przetestowała sporo. Były takie, którym już na pierwszym spacerze odpadły koła, były takie z których wyrosła zanim się nimi zainteresowała, była spacerówka na aluminiowym stelażu, porządna, ale ona wtedy wolała mieć gondolę. Marzeń dziecka chyba nigdy nie dogonisz, bo zmieniają się jak w kalejdoskopie. Warto zatem uwzględnić to przy zakupie i wybierać opcje dwa albo trzy w jednym. O ile przy wózkach dla dzieci to zawsze odradzam to tu nam się taka opcja doskonale sprawdza.

Lenka najbardziej zainteresowała się chęcią posiadania wózka w momencie pierwszych spacerów z Hanią. Mama miała wózek, więc i ona chciała mieć. Odpakowałam wtedy z pudeł te, które mieliśmy na stanie i okazało się, że z obu wyrosła. Trzeba było zatem rozejrzeć się za nowym. Dopytywałam Was na facebooku, przeglądałam allegro, szukałam.. Szukałam solidnego, bo nasze spacery odbywają się głównie po polach i wybojach. Byle co by tego zwyczajnie nie przetrwało, a ten który mamy przetrwał już prawie trzy miesiące wyczerpujących testów domowych, chodnikowych, leśnych i polnych, dlatego postanowiłam Wam go polecić.

Z pewnością wiele z Was szuka teraz fajnego prezentu na Mikołajki, czy Boże Narodzenie. Wózek dla lali to jeden z moich hitów dla małych dziewczynek. Nasz jest ze sklepu Feedo Dbamy o Mamy w którym zakupy zawsze są błyskawiczne i przyjemne. Wózków do wyboru macie tam kilka. Gdybym miała kupić teraz to pewnie wybrałabym Bino – klik! Lubię to zestawienie kolorystyczne, a i Lence pewnie przypadłoby do gustu. Wtedy go jednak jeszcze w ofercie sklepu nie było. Bardzo dobrą opinię mam również o produktach Woody – klik! Mamy od nich niezniszczalną huśtawkę ogrodową o której pisałam Wam tu – klik!

Jak wybrać odpowiedni wózek?

Warto, by był on dopasowany do wzrostu małej mamusi, zwracajcie więc uwagę na kategorię wiekową i wymiary. Te lepsze modele mają prawie takie same udogodnienia jak wózki dla niemowląt, czyli regulowane rączki, składane budki, obszerne kosze na zakupy do których dziewczynki chowają akcesoria dla lalek albo skarby znalezione podczas spaceru. I choć Wam wyda się to może śmieszne to mała dziewczynka z każdej funkcji korzysta, a opcje zmienia kilkakrotnie podczas każdego spaceru 🙂 Mama zasłania wózek pieluszką by chronić maluszka przed słońcem – młoda dama robi dokładnie to samo. Kropla w kroplę.

Lala Lenki nazywa się Ania, więc spacerujemy z Hanią i Anią. Ania jeździ z nami do dentysty, na zakupy, ma swój komplet pościeli minky uszyty przez mamę (w zasadzie to chyba już babcię) i śmiga jeszcze w gondoli. Jedną ręką Lenka może ją z tej gondoli wyjąć za wygodne uszka i przenieść do samochodu, czy wnieść do pokoju na piętro. Bardzo łatwo przekształcić jest wózek w wersję spacerową. Lala wówczas jest już w pozycji siedzącej, ma regulowany podnóżek i z innej perspektywy zwiedza świat. Bywa, że spacerujemy z dwiema lub trzeba lalkami upchniętymi w wózek, a i Lenie samej udało się w nim siedzieć i udawać dzidzię podczas, gdy Maciek ją pchał z salonu do kuchni 😉

Naszą furę pokazywałam Wam już wielokrotnie na instagramie – klik! Dzisiaj korzystając z ładnej pogody udaliśmy się z nim na kolejny spacer i pocykałam więcej zdjęć, więc zapraszam do galerii.

Czekam też na Wasze hity prezentowe dla dzieci, bo nie ukrywam, że sama szukam inspiracji. Trochę tych urodzin, Mikołajek i Świąt za sobą już mamy, więc i lista hitów się skurczyła. Co prawda moje dzieci dorwały już jakąś gazetkę reklamową i napisały cudny list do Świętego, ale cóż.. chyba mam za cienki portfel, by to wszystko udźwignąć, bo zamówienie poszło jak dla całego osiedla 😉 Kto pisać umie ten pisał czy przepisywał, kto jeszcze nie potrafi ten wycinał i przyklejał. Poradzili sobie świetnie 🙂

w1

w2

w3

w4

w5

w6

w7

w8

w99

w999

w9999

w99999

Na koniec Wam machamy i buziaki wysyłamy. Czekamy na rewanż 😉

w9



There are 9 comments

Add yours
  1. Mmalena

    Taki wózek fajna sprawa, ale w moim wykonaniu wyglądało to tak, że ja biegiem z przodu, a za sobą ciągnęłam wózek. Jak się przewracałam to jeszcze dodatkowo wózek po mnie przejeżdżał, a miał być to sposób na spowolnienie mnie 😉


Dodaj komentarz