Latać każdy może.. w tunelu aerodynamicznym!

m99

Pamiętam, że jako dziecko często śniłam o lataniu. Śniło mi się, że biegnę, biegnę, rozkładam ręce i unoszę się w powietrze. Zakładam, że śniłam tak nie ja jedna, a marzenia się podobno nie starzeją, więc jest nadzieja, że kiedyś za te wszystkie dni z trójką wyrosną mi skrzydła. Matki powinny skrzydła mieć w pakiecie. Korzystałabym z nich kilka razy w tygodniu, bo czasem serio można wyjść z siebie, a tak można by tylko te skrzydła rozłożyć i spojrzeć na wszystko z góry. Wtedy każda kłótnia o smerfa, klocki, czy ilość kakao w kubeczku byłaby niesłyszalna. Taki luksus!

O lataniu marzyły też nasze dzieci. Z wypiekami na twarzy oglądały fragmenty „Grawitacji”, a dzięki aplikacji w telefonie regularnie podglądają gwiazdy. Mój ulubiony gwiazdozbiór do Cassiopeia. Lena potrafi bezbłędnie znaleźć ją na niebie, bo to „odwrócona mama” 🙂 Możecie się więc jedynie domyślać, jakie były okrzyki radości, jak na swoje siódme i piąte urodziny starszaki otrzymały vouchery na lot w tunelu aerodynamicznym. Jak tylko pochwaliłam się tym faktem z fanpage’u to od razu dostałam od Was mnóstwo pytań, jak było, czy dzieci się nie bały, jak to wygląda okiem mamy,czy warto i czy polecamy? Mam nadzieję, że wszystkie niezbędne informacje znajdziecie w tym wpisie, a jeśli macie więcej pytań to zapraszam do dyskusji, chętnie na wszystkie odpowiem.

Jak się przygotować do lotu w tunelu aerodynamicznym?

Wybierając się na taki lot z dziećmi warto pokazać im wcześniej, jak to działa. Nam pomogły filmiki z YouTube na których dzieciaki podziwiać mogły 16-letnią Maję Kuczyńską, która jest mistrzynią tańca w tunelu a jej akrobacje robią niesamowite wrażenie. Warto też pojechać na miejsce chwilę wcześniej, by móc spokojnie wszystko pooglądać a być może nawet podejrzeć poprzednią ekipę lub pokaz instruktorów. W miejscu w którym my lataliśmy taki pokaz kończył każdą sesję i nagradzany był gromkimi brawami. Istotny jest również strój. Najlepiej by nie krępował ruchów, ale był dość przylegający do ciała. Buty natomiast muszą być sznurowane. Wchodząc do tunelu ze względów bezpieczeństwa nie możemy mieć również żadnej biżuterii, ani kolczyków, ani zegarka, ani nawet obrączki, nic.

Powiem Wam, że o ile nasze dzieci nie mogły się doczekać lotu to w momencie, gdy zobaczyły na żywo jak to wygląda trochę zwątpiły i przez moment nawet ja się zastanawiałam, czy uda im się przezwyciężyć strach i zrealizować wielkie marzenie o lataniu. Wszystkie moje obawy minęły, gdy tylko pojawił się przesympatyczny instruktor. Na przerażenie Maćka zareagował żartem:

– Maciek, wstydzisz się mnie i trochę boisz?

Maciek: Tak.

– Wiesz, muszę przyznać, że ja też się trochę zawstydziłem jak Cię zobaczyłem, ale może przybijesz mi piątkę i zostaniemy kumplami, co?

No i w ten sposób młody został kupiony. A Lena skorzystała z odwagi brata. Zawsze tak jest, że w sytuacjach kryzysowych rodzeństwo się bardzo wspiera i u nas młody robi za tego odważniejszego, który jest wysyłany by poznać nowe dzieci, poprosić o coś, czy jako pierwszy danej rzeczy spróbować. Lenka jest zachowawcza i zawsze sprawdza najpierw reakcję brata.

Szkolenie przed lotem

Nikt nie dostanie się do tunelu bez uprzedniego szkolenia podczas którego instruktor „na sucho” pokazuje uczestnikom, jak się należy zachować i na co zwracać uwagę podczas lotu. Ustala też komunikaty w języku migowym, jakie będzie wysyłał, ponieważ do tunelu wchodzimy ze stoperami, w kasku i jest tam szum, stąd pokazanie czegoś za pomocą dłoni jest praktyczniejsze.

Bardzo istotna jest postawa. Ręce wyciągnięte i lekko zgięte w łokciach, biodra wypięte do przodu, kark sztywny i głowa wygięta, nogi proste.

Dopiero po szkoleniu uczestnicy przechodzą do szatni, gdzie dobierany jest strój i kask, otrzymują też wspomniane stopery a ich wygląd jest dokładnie kontrolowany i w miarę potrzeby korygowany.

Szkolenie przed lotem

Kombinezony założone, przerażenie w oczach 🙂

Lot w tunelu aerodynamicznym

Sam lot był podzielony na dwie tury, ponieważ z doświadczenia instruktora wynika, że za pierwszym razem ludzie są spięci i najbardziej obawiają się wejścia i wyjścia z tunelu. Za drugim razem mają już więcej pewności siebie i z tego też względu dopiero wtedy wraz z instruktorem lecą wysoko do góry. Nasz syn wykazał się olbrzymią odwagą i uratował męski honor, gdyż jako pierwszy zgłosił się do lotu. Tym samym to on rozpoczynał całą przygodę, a starsza siostra latała tuż po nim. Zobaczcie, jak to wyglądało:

Hania dopingowała rodzeństwo i biła brawo 🙂

Moje uwagi dotyczące lotu

Nasza ekipa liczyła 12 osób, każdy latał po 3 minuty, więc bardzo długo trwało całe oczekiwanie w pomieszczeniu, a dzieci jak wiadomo dość szybko się nudzą. W ekipie przeważali mężczyźni. Lena i Maciej byli jedynymi dziećmi i młody już na sam koniec bardzo chciał wyjść, a zasada jest taka, że wszyscy czekają do momentu, gdy każdy z zapisanych zaliczy oba swoje loty. Grupa przed nami była mniej liczna, latały tylko dwie nastolatki. Jeśli zatem będziecie dokonywać rezerwacji zwróćcie na to uwagę i wybierajcie jak najmniejszą grupę, wtedy całość przebiegnie dużo sprawniej i Wy będziecie mogły szybciej wyściskać swojego dzielnego malucha.

Nasz lot został zrealizowany za pośrednictwem Katalogu Marzeń w którym znajdziecie też mnóstwo innych atrakcji zapewniających niesamowite przeżycia. Katalog Marzeń był też Sponsorem organizowanego przeze mnie III Wrocławskiego Spotkania Blogerek o którym pisałam Wam tutaj. Dzieciaki latały w Speedfly w Mirosławicach pod Wrocławiem.

Katalog Marzeń Voucher na Lot

Speedfly, Mirosławice

W oczekiwaniu na lot. Tu jeszcze nie wiedział, co go czeka 🙂

Idziemy na salę szkoleniową..

Zafascynowany lataniem Maciej

Na koniec za wisienkę na torcie niech zrobi film z latania naszych skarbów:

Przyznam, że podziwiam dzieci za odwagę. Cieszę się też, że prezent urodzinowy tak bardzo przypadł im do gustu. Dajcie znać, czy i Wy nabraliście ochoty na taki lot, a może macie go już za sobą? Moja ekipa wciąż go wspomina i chce więcej! To chyba najlepsza rekomendacja.

 



There are 11 comments

Add yours
  1. Mama z wyboru

    Wow! to musi być absolutnie fascynujące przeżycie, szczególnie dla dzieci. 🙂 Choć jestem pewna, że na dorosłych robi wrażenie. Super opcja na ciekawy prezent „na topie”, który pozostanie w pamięci na bardzo długo. 🙂

  2. Sylwia

    Tunel aerodynamiczny to fantastyczna sprawa! Zaraz po nim zapragnęłam czegoś więcej i skoczyłam z 4000 m w tandemie! 🙂 teraz mam zamiar kupić mężowi w prezencie właśnie najpierw tunel 🙂


Dodaj komentarz