Najmniejszy wózek świata. GB Pockit. Hit, czy kit? (recenzja)

gb pockit w torebce

Wystarczyło raz tylko pokazać Wam nasze zdjęcie w podróży, a już pojawiło się mnóstwo pytań o nowy wózek. Jak słusznie zauważyłyście, od ponad miesiąca nasza flota wózkowa powiększyła się o najmniejszą spacerówkę na świecie – GB Pockit. Cacko to, które po złożeniu ma wymiary 30 x 18 x 35 cm znalazło się w Księdze Rekordów Guinessa, więc uznałam, że zasługuje na bliższe poznanie. Jako blogerka mam dostęp do testowania wielu produktów dla dzieci. Z szacunku do Czytelników mocno selekcjonuję prezentowane w mojej przestrzeni on-line marki, a że jako mama trójki widziałam i używałam już wiele to i w swych ocenach jestem bardzo surowa. Podobnie jak Mariusz Max Kolonko, mówię jak jest. A dziś na tapetę biorę wspomnianą już spacerówkę, którą bez problemu zmieścicie w samolotowym luku bagażowym nad głową, pod fotelem w samolocie, w pociągu i w damskiej torebce. Sama zainteresowałam się nią planując podróż nad morze, która w naszym wydaniu trwała osiem godzin. Przerażała mnie wizja składania i rozkładania spacerówki Stokke zapakowanej na dnie bagażnika, dlatego skusiłam się na różowy Pockit i muszę przyznać, że to była bardzo dobra decyzja.

Cechy, które powinien mieć idealny wózek spacerowy

W mojej ocenie wózek ten po przygodzie z dużą, ciężką i zajmującą dużo miejsca w bagażniku gondolą ma nam dać odetchnąć i ma zrobić miejsce na inne gadżety. Wiadomo, że im dziecko większe tym i produktów dziecięcych przybywa. Spacerówka powinna być zatem lekka i kompaktowa. I GB Pockit bije tu inne na głowę! Waży zaledwie 4,3kg a po złożeniu zmieścicie go w każdej większej torebce. Tak, tak, dobrze czytacie! Wózek w wersji złożonej wygląda tak:

Mniejszego wózka na świecie nie znajdziecie. Lecimy zatem badać kolejne parametry.

Spacerówka powinna też być zwrotna i lekko się prowadzić. Tu GB Pockit także daje radę, choć przyznam, że nie obiecywałam sobie zbyt wiele po tych malutkich kółeczkach i tu mnie ten model mile zaskoczył. Bez trudu pcha go nawet kilkuletnie dziecko, pod warunkiem, że jedziemy po prostej drodze. Wózek świetnie sprawdza się na lotnisku, w galeriach handlowych, po równych chodnikach czy asfalcie, ale już po kostce granitowej, w lesie czy po plaży nie pojedzie. Nie jest to zatem wózek na każdy teren, ale i przeznaczenie jego jest zupełnie inne. Pockit to spacerówka dla ludzi często podróżujących, idealna jako drugi, poręczny, lekki i tymczasowy wózek.

Wiadomo też, że im mniejszy maluch tym większa potrzeba drzemki podczas spaceru. Fajnie zatem, jeśli wózek ma rozkładane siedzisko. Nasza wersja nie ma, ale już GB Pockit Plus rozkłada się do spania. Jeśli zatem Wasz maluch lubi odpłynąć w ramionach Morfeusza, warto zdecydować się na wersję Plus.

Obowiązkowe w wózku są również pasy bezpieczeństwa. Te działają na klik i dodatkowo każdy wpinamy osobno. Nie trzeba się więc specjalnie gimnastykować, jest to bardzo praktyczne rozwiązanie i ja takie lubię najbardziej.

Jeśli o bezpieczeństwie mowa to konieczny jest także hamulec. Ten, choć niewielkich rozmiarów to działa bez zastrzeżeń.

Kolejnym elementem jest kosz na zakupy. Tu z uwagi na kompaktowość wózka szału nie ma, ale bez problemu zmieścimy np. kocyk.

Warto również zwrócić uwagę na regulację rączki. Pockit ma na tyle szeroki zakres, że może służyć przy okazji jako wózek dla lalek dla kilkulatki, a i mnie mającej 171 cm prowadzi się go wygodnie.

Z uwagi na fakt, że w podróży pogoda może nas nie rozpieszczać i równie często zaskoczyć może deszcz co ostre słońce idealny wózek powinien mieć także obszerną budę. Tu jej zabrakło. Zamiast budki mamy tu daszek, ale ten się w naszym przypadku specjalnie nie sprawdził.

Czego mi zabrakło w tym wózku?

Zdecydowanie chociaż mini kieszonki z tyłu na klucze, portfel czy telefon.

Budy chroniącej przed słońcem lub deszczem.

Paska do wygodnego noszenia wózka po złożeniu. Wykorzystywałam więc pas do fotelika Cocobelt, który i w tej adaptacji sprawdził się wyśmienicie.

GB Pockit okiem mamy i maluszka

Pockit będzie idealnym wózkiem do podróżowania i w tej kwestii jest bezkonkurencyjny. Składa i rozkłada się za jednym klikiem, zajmuje mało miejsca w bagażniku, jest nowoczesny, ma szeroką gamę kolorów do wyboru i robi wrażenie. Mimo, iż producent przewiduje go dla dzieci o 6 miesięcy do 4 lat to według mnie najwygodniej będzie w nim dzieciom 1,5+ Roczna Hania nigdy nie narzekała, problem pojawiał się jednak w czasie drzemki. Z tego względu bardziej polecam Wam jednak wersję Plus z rozkładanym siedziskiem.

GB Pockit idealnie sprawdzi się też mamom, które mają maluchy z niewielką różnicą wieku. Ten wózek z powodzeniem zmieścicie w koszu na zakupy drugiej spacerówki i rozłożycie, gdy starszy maluch zmęczy się na spacerze i odmówi dalszej wycieczki na pieszo.

Dajcie znać, jakie wrażenie wywarł na Was ten model oraz jakie cechy według Was powinna mieć idealna spacerówka?

gb pockit

Za pomoc z realizacji zdjęć dziękuję Izabeli z bloga nianio.com.pl

 



There are 8 comments

Add yours
  1. Tośka

    Fantastyczne rozwiazanie na podroze, jednak mam male obiekcje, czy tak male kolka spisuja sie na kazdej powierzchni? Póki co mamy nasza niezastapiona barlette z adamexu, ale dziecko rosnie jak na drozdzach i trzeba bedzie poszukac czegos nowego…

  2. Julia

    super sprawa taki wózek, lubię takie rzeczy z regulacją (takze meble) które można dopasować do maluszka, czy wózek występuje też w wersji dla bobasów (typu gondolka lub podobne)?

  3. Gucio13

    Nie wiem jak Wam, ale mi takie wózki są niepraktyczne. Dobrej klasy wózek, nawet głęboki po złożeniu zajmuje mało miejsca, więc nie ma problemu z transportem. Przykład: Expander Macco. Brat ma, podróżuje z nim i nie ma żadnego problemu.


Dodaj komentarz